Wydawca treści

Borsuki nie śpią!

Borsuki z trójmiejskich lasów, przerwały sen! To może skończyć się tragicznie.

Ocieplanie się klimatu to problem nie tylko globalny. Odczuwane jest ono przez wiele organizmów żywych. Zarówno tych polarnych, którym lodowiec znika spod lap, ale również tych, które są blisko nas. Borsuki, bo o nich mowa, zamieszkują lasy Nadleśnictwa Gdańsk.  Borsucze nory zlokalizowane są zwykle na stromych zboczach pagórków, których tu nie brakuje. Tak też zrobiła borsucza rodzina, osiedlając się niedaleko jednego z gdyńskich osiedli. 

Krótka i łagodna zima sprawia, że borsuki zbyt często wybudzają się ze snu zimowego. To zjawisko bardzo niekorzystne. Organizm borsuka zużywa zapasy tłuszczu, skrupulatnie gromadzone w sezonie letnim. Zima i śnieg sprawiają, że brakuje pokarmu. Ulubiony przysmak borsuka, jakim są dżdżownice, przy ujemnych temperaturach znajduje się głęboko w ziemi. Główny pokarm tych zwierząt jest, więc niedostępny. Zdesperowane zwierzęta szukają usilnie pokarmu, jednak więcej energii zużywają na wysiłek z tym zawiązany niż uzyskują ze znalezionych zdobyczy. Odbija się to tragicznie na ich kondycji i skutkuje dużą ilością upadków na wiosnę.

Miejmy nadzieję, że wiosna w tym roku nie będzie zwlekać z nadejściem, że ci sympatyczni mieszkańcy lasu szybko wrócą do sił i nieraz spotkamy się jeszcze na szlakach trójmiejskich lasów.